N26 – w pełni wirtualny niemiecki bank

Nowoczesna bankowość weszła w nową epokę. Bankowość elektroniczna to nic nowego, jednak teraz pojawili się operatorzy, którzy w jednej aplikacji oferują wszystkie usługi bankowe. Dotychczas skomplikowane procedury są obecnie łatwe i nie zajmują dużo czasu. Valentin Stalf, założyciel i dyrektor generalny N26, przekonuje o tym, że wkrótce, a właściwie już dziś, do korzystania z usług bankowych potrzebny będzie zwykły smartfon i zdradza, jak będzie wyglądała bankowość przyszłości.

13
4 min

Cecylia Kosmalska

GoBusiness

Valentin Stalf, CEO & Co-Founder N26
N26 to pierwszy bank, który mieści się w całości w aplikacji mobilnej. Jakie korzyści dla klientów wyróżniają Państwa ofertę na tle ofert innych instytucji bankowych, które również umożliwiają zarządzanie rachunkami bankowymi za pośrednictwem aplikacji?

N26 to bank, który został zaprojektowany głównie z myślą o smartfonach. Oprócz tego oferujemy również doskonały interfejs internetowy. W zasadzie odkryliśmy bankowość na nowo, a nie tylko stworzyliśmy nowy interfejs dla już istniejącej oferty. Zapewniamy naszym klientom zupełnie nowe doświadczenie z zakresu bankowości i wprowadziliśmy rachunek bieżący w XXI wiek. Począwszy od otwarcia rachunku, poprzez możliwość samodzielnego blokowania i ponownego odblokowywania kart bezpośrednio w aplikacji, aż po powiadomienia push, które informują o wszystkich dokonanych transakcjach w czasie rzeczywistym. Różnimy się również w kwestii podejścia do klienta: chcemy rozwiązywać problemy cyfrowo i udało się nam wykreować wokół N26 zupełnie inne doświadczenie marki – nasi klienci są dumni z tego, że są u nas, co zdarza się bardzo rzadko w przypadku tradycyjnych banków. Nie czerpiemy inspiracji z tradycyjnych banków. Inspirują nas natomiast takie firmy jak Spotify czy Google, które charakteryzuje budowanie pozytywnych doświadczeń klientów.

Podsumowując, klienci wybierają dzisiaj N26, ponieważ cenią pozytywne cyfrowe doświadczenie związane z produktem, nie chcą już płacić wygórowanych cen i wreszcie – chcą korzystać z najlepszych produktów bankowych w całości przez internet, a więc uzyskiwać znacznie lepsze oprocentowanie produktów oszczędnościowych, a także w pełni cyfrowe kredyty, z pominięciem całej papierkowej roboty.

Jako startup działający w branży fintech firma w ciągu 3 lat od powstania przekonała do swojego produktu ponad 500 000 klientów (posiadaczy rachunków bankowych). Kim jest typowy klient banku N26?

Jesteśmy dzisiaj najlepszym bankiem dla wszystkich klientów, którzy cenią produkty cyfrowe, niezależnie od wieku,. Aktualnie 40% klientów banku N26 to osoby w wieku powyżej 35 lat. Widzimy, że klienci są bardzo zadowoleni z naszego produktu, ponieważ nasz rozwój jest w ponad 50% napędzany wzrostem organicznym. W bankowości można zaobserwować duży popyt na produkty cyfrowe i to właśnie ten popyt uczynił z nas w krótkim czasie jeden z najszybciej rosnących banków w Europie.

Uruchomili Państwo swój produkt w Niemczech w 2015 roku. Niemcy uchodzą generalnie za mało zaawansowany rynek w branży fintech. Jaka była akceptacja klientów w Niemczech w porównaniu z innymi rynkami, na których Państwo działają?

Niemcy to nasz najsilniejszy rynek, rachunki bankowe w Niemczech są bardzo drogie i nie są cyfrowe. Około 80% niemieckich klientów płaci każdego roku swoim bankom kilkaset euro opłat. My proponujemy znaczne korzyści na tym polu. Ten trend zaznacza się wyraźnie również w skali transgranicznej, w tym we Francji i w Hiszpanii. Z tego względu na początku 2017 roku wprowadziliśmy nasz produkt do kolejnych 17 krajów.

Jak można ocenić zaufanie klientów do startupu, który uzyskał pełną licencję bankową dopiero w połowie 2016 roku? Klasyczne banki, zwłaszcza te obecne lokalnie, w miejscach prowadzenia działalności mają bez wątpienia swoje zalety. Doceniają to właśnie ci klienci, którzy są nieco bardziej konserwatywni, zwłaszcza w kwestii pieniędzy. Co Państwo oferują w zamian, żeby pozyskać nowych klientów, w szczególności z tej właśnie grupy?

Musimy spełniać dokładnie takie same wymagania regulacyjne, jak każdy inny bank. Z pewnością oferujemy dzisiaj naszym klientom znacznie lepszą obsługę w porównaniu z większością tradycyjnych banków. Właśnie dzięki temu, że nie mamy oddziałów, możemy zapewnić klientom lepszą jakość obsługi z uwagi na to, że nasi pracownicy są dostępni niemal przez całą dobę za pośrednictwem cyfrowych kanałów. Ponadto, możemy ich lepiej wyszkolić w poszczególnych dziedzinach tematycznych. Nasz live chat to jeden z najbardziej lubianych kanałów komunikacji. W zasadzie nie istnieją już dzisiaj banki offline. W oddziałach wszystko przebiega także za pośrednictwem starego systemu informatycznego. Również w tradycyjnym banku z oddziałami konto działa w tle wyłącznie online.

Branża finansowa stoi obecnie w obliczu ogromnych przeobrażeń i zmian, których zajście przyspieszają nowe innowacje z branży fintech. Czy sądzi Pan, że za 5 lat na rynku będą jeszcze obecne klasyczne banki, zajmujące się codziennymi usługami finansowymi, czy też Pana zdaniem bankowość prywatna będzie w przyszłości realizowana w sposób całkowicie cyfrowy i znormalizowany bez kontaktu z pracownikami banku?

W ciągu najbliższych 5–10 lat sektor bankowy w Europie ulegnie istotnej zmianie. Nastąpią znaczne przesunięcia udziałów w rynku. Niektóre banki tradycyjne przeprowadzą szybszą cyfryzację, inne odnotują niepowodzenia na tym polu.

Generalnie sądzę, że cyfryzacja niesie za sobą wyraźne korzyści dla klientów, większą przejrzystość, niższe koszty i lepszą obsługę. W szczególności dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji możliwe stanie się oferowanie produktów bankowych w postaci jeszcze bardziej spersonalizowanej oraz w lepszych cenach.